„Nigdy więcej osamotnionych”: Tusk na Westerplatte wzywa Zachód do twardej postawy wobec Rosji
Westerplatte 2025: Głos przestrogi dla współczesnego świata
Na historycznym polu Westerplatte, gdzie 1 września 1939 roku rozpoczęła się niemiecka agresja na Polskę, premier Donald Tusk wygłosił jedno z najważniejszych przemówień ostatnich lat. W obecności kombatantów, przedstawicieli wojska i mieszkańców Pomorza, szef rządu wprost odniósł się do wojny toczącej się tuż za polską granicą. Podkreślił, że lekcja z tamtych wydarzeń musi być dziś czytana na nowo – w kontekście rosyjskiej inwazji na Ukrainę, która trwa już ponad trzy lata.
Premier nie zostawił złudzeń co do oceny historycznej odpowiedzialności. Wskazał jednoznacznie, że koszmar II wojny światowej spoczywa na hitlerowskich Niemczech oraz sowieckiej Rosji. Jak zaznaczył, nie ma tu miejsca na żadne dwuznaczności czy relatywizowanie winy. To stanowisko, które – jak podkreślił – powinno być oczywiste dla każdego przyzwoitego człowieka, niezależnie od miejsca urodzenia czy narodowości.
„Zawsze mówiliśmy o tym, że odpowiedzialność za koszmar II wojny światowej spada na hitlerowskie Niemcy, a także na sowiecką Rosję. Tu nie ma żadnych dwuznaczności. To było, jest i będzie oczywiste dla każdego przyzwoitego człowieka, niezależnie od tego, gdzie się urodził i jakiej jest narodowości”
Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów
Monachium nie może się powtórzyć – apel o jedność Zachodu
Nawiązując do polityki ustępstw wobec Hitlera w latach 30. XX wieku, premier przestrzegł przed powtarzaniem tych samych błędów dzisiaj. Zwrócił uwagę, że świat przed wojną bagatelizował zagrożenie, powtarzając hasła w stylu „to tylko Czechy” czy „nie będziemy umierać za Gdańsk”. Tusk podkreślił, że takie myślenie prowadzi prosto do katastrofy – a dziś jego odpowiednikiem byłoby stwierdzenie „to tylko Ukraina”.
Szef rządu mówił wprost: jeśli wolny świat dziś odwróci się od Kijowa, to za kilka miesięcy lub lat ktoś powie „to tylko Polska”. Dlatego tak ważne jest, aby sojusze takie jak NATO były realne, a nie tylko papierowe. Premier zaznaczył, że Polska wyciągnęła wnioski z historii i dziś stawia na własną siłę oraz konkretne zobowiązania sojusznicze – nie na mity czy zaklęcia, ale na rzeczywistą odporność państwa.
„Dzisiaj naszym zadaniem jest przede wszystkim wyciągnąć lekcję, wyciągnąć mądre wnioski, tak, aby nie musieć nigdy więcej polegać na bohaterstwie żołnierzy osamotnionych, na bohaterstwie tych, którzy czekali na reakcję sojuszników”
Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów
Cyfry, które nie kłamią – dysproporcja sił na Westerplatte i ofiary wojny
Przywołując konkretne liczby, premier przypomniał o ogromnej dysproporcji sił w 1939 roku. Załoga Wojskowej Składnicy Tranzytowej liczyła około 20 razy mniej żołnierzy niż siły niemieckie, które przystąpiły do ataku. Mimo to obrońcy Westerplatte przez siedem dni stawiali heroiczny opór. Tusk zaznaczył jednak, że nawet większa liczba obrońców nie dałaby Polsce szans na zwycięstwo – bo świat pozwolił Hitlerowi na bezkarną agresję.
Premier przywołał również bilans II wojny światowej: 80 milionów ofiar na całym świecie, w tym 6 milionów obywateli polskich. Te liczby mają być dziś przestrogą – zwłaszcza że za polską granicą giną tysiące ludzi, w tym dzieci, pod bombami w Ukrainie. Tusk podkreślił, że bohaterstwo żołnierzy jest bezcenne, ale nie może zastępować siły państwa i solidarności sojuszników.
- 1 września 1939 r. – niemiecki atak na Westerplatte i początek II wojny światowej
- 20-krotna przewaga liczebna sił niemieckich nad obrońcami składnicy
- 80 mln ofiar II wojny światowej, w tym 6 mln obywateli Polski
- 87 lat minęło od wybuchu konfliktu, a wojna znów trwa za wschodnią granicą
Rosyjskie prowokacje i zagrożenie dla całej Europy – w tym dla regionu grudziądzkiego
Premier zwrócił uwagę, że już teraz Polska jest celem rosyjskich prowokacji i aktów dywersji. Podobne incydenty odnotowano w Finlandii, na Łotwie, Litwie, w Estonii, Rumunii, Danii, a ostatnio także w Niemczech – gdzie w Lipsku doszło do incydentu z dronem. Tusk zapowiedział, że wkrótce świat dowie się o rosyjskich służbach stojących za tymi działaniami. To pokazuje, że zagrożenie nie jest odległą perspektywą, ale realnym problemem bezpieczeństwa całej Europy.
Dla mieszkańców Grudziądza i całego województwa kujawsko-pomorskiego te słowa mają szczególne znaczenie. Nasze miasto, położone nad Wisłą, w czasie II wojny światowej doświadczyło okupacji i terroru – w okolicznych lasach rozstrzeliwano polską inteligencję. Dziś, gdy w regionie stacjonują jednostki wojskowe, a lokalne samorządy inwestują w obronę cywilną, apel premiera o gotowość i solidarność nie jest pustym frazesem. To przypomnienie, że bezpieczeństwo zaczyna się od społecznej świadomości i wspólnoty – również w takim mieście jak Grudziądz, gdzie pamięć o historii jest wciąż żywa.
Historia Westerplatte uczy, że izolacja i bierność są najgorszymi doradcami. Dlatego – jak podkreślał premier – wolny świat musi dziś odpowiedzieć na wyzwanie rosyjskiej agresji twardą postawą. Najbliższe miesiące będą kluczowe nie tylko dla niepodległości Ukrainy, ale także dla bezpieczeństwa Polski i całego Sojuszu Północnoatlantyckiego. Polska, jako ważny członek NATO, ma w tym procesie odegrać istotną rolę – i to nie tylko na papierze, ale w konkretnych działaniach.